CZY PSYCHIATRIA JEST OBIEKTYWNA?

Autor: Rafał Pniewski
1996 – Bartoszko Leokadia – „Centrum”

Psychiatria zajmuje się badaniem i leczeniem ludzkiej psychiki, a ta nie poddaje się obiektywnemu badaniu, takiemu jak na przykład ilość czerwonych krwinek w mililitrze krwi pacjenta. Poza tym, nawet gdybyśmy wyobrazili sobie istnienie takiego testu laboratoryjnego, który mierzyłby konkretne funkcje naszego układu nerwowego, to tak samo jak w przypadku chorób somatycznych sam wynik pomiaru nie będzie jeszcze diagnozą. Ta sama nieprawidłowość w obrazie krwi może występować w wielu różnych chorobach i dopiero zbadanie konkretnego pacjenta przez lekarza pozwala na postawienie rozpoznania.

Niemniej jednak to prawda, że psychiatra w odróżnieniu od lekarzy innych specjalności przede wszystkim rozmawia z pacjentem i rzadziej zleca wykonanie dodatkowych badań. Wynika to z tego, że najczęściej mamy do czynienia z takimi chorobami i zaburzeniami, których istnienia nie da się wyjaśnić jakimś uchwytnym uszkodzeniem w układzie nerwowym. Umysł to nie to samo, co mózg. Wiemy, jak wyglądają komórki układu nerwowego, co się dzieje w ich wnętrzu i między nimi, ale nadal nie wiemy jak z tych chemiczno elektrycznych zjawisk powstają uczucia i myśli, nie mówiąc już o całej, niezwykle złożonej i wieloaspektowej ludzkiej osobowości.

To jednak nie oznacza, że psychiatra kieruje się czymś w rodzaju swojego widzimisię albo ulega sugestiom płynącym z otoczenia pacjenta. Wręcz przeciwnie, w gabinecie psychiatry na pierwszym miejscu powinien być (i jesteśmy pewni, że u większości naszych kolegów psychiatrów tak jest) pacjent z subiektywnym doświadczaniem siebie i swojego życia. Innymi słowy podstawowym wyznacznikiem „normy” jest to, co pacjent uważa za dobre dla siebie. Nie wszyscy przecież muszą spać siedem godzin czy też mieć taką samą ilość zainteresowań albo kontaktów społecznych.

Czasami jednak mamy do czynienia z bardzo poważnymi zachorowaniami na choroby psychiczne, w których dominują urojenia i omamy. W takich sytuacjach często zdarza się, że pacjent nie zdaje sobie sprawy z tego, że to, co zaczął sądzić nie jest prawdą i że głosy, które słyszy są wytworem jego umysłu. W takiej sytuacji jedynym możliwym i zarazem najlepszym narzędziem badawczym staje się empatia i doświadczenie psychiatry.

You may also like