PORAŻKI I NIEPOWODZENIA

Autor: Rafał Pniewski
1996 – Bartoszko Leokadia – „xxx”

Niepowodzenia i porażki są w naszym życiu gwarantowane. Gdybyśmy chcieli ich uniknąć, musielibyśmy zrezygnować z wszelkich aktywności, stać się kimś, albo raczej czymś, w rodzaju posągu: trudno jest przecież wyobrazić sobie fiasko kamiennej rzeźby. Byłoby to zarazem niepowodzeniem nas jako żywych istot, co więcej nas jako ludzi, posiadaczy pragnień, ambicji, zainteresowań i pasji. Lęk przed niepowodzeniami jest równoznaczny z lękiem przed przeżywaniem życia. Uleganie mu oznaczałoby wypełnioną jałowością wegetację.

Skoro zatem niepowodzenia są nieuchronne, to czy nie lepiej zmierzyć się z rzeczywistością własnych możliwości, które chociaż nie okażą się mocami superbohatera, to i tak najprawdopodobniej wystarczą do osiągania zwyczajnych, a może nawet nadzwyczajnych celów? Poznanie własnych ograniczeń z kolei albo da szansę rozwoju – najpierw muszę zorientować się czego nie umiem, żeby zacząć się tego uczyć – albo uwolni z szarpania się z sobą w sprawie, w której i tak nic istotnego nie uda się osiągnąć – jeżeli nie posiadam słuchu muzycznego, to nie zostanę piosenkarzem i basta.

Co w takim razie stoi na przeszkodzie, jeżeli rozwiązanie jest tak logiczne i oczywiste? Nie lubimy przykrych uczuć, zdarza się, że unikamy ich za wszelką cenę, nawet kosztem ograniczenia sobie możliwości pełniejszego życia i rozwoju. Lęk przed niepowodzeniem to przede wszystkim lęk przed rozczarowaniem, wstydem i poczuciem winy, a pragnienia, które kierujemy do innych ludzi i otaczającego nas świata, życzenia jakie mamy wobec siebie i wyobrażenia jacy chcielibyśmy być nigdy nie są w pełni zgodne z rzeczywistością. Tak zawsze było, jest i zawsze będzie, kto nie ryzykuje, ten nie gra.

Jeżeli decydujemy się przeżywać życie, a nie unikać go, to z pewnością nieraz poczujemy gorycz przegranej i przykrość rozczarowania. Czasami może nawet wstyd, jeżeli przydarzy nam się coś kompromitującego i bolesne poczucie winy jeżeli poniesiemy porażkę. I właściwie co z tego? Życie przecież toczy się dalej i naszym największym zwycięstwem (albo niepowodzeniem) będzie to, czy zdecydujemy się żyć w nim, czy poza nim.

You may also like